Po DMP i CDP czas na CMP – Consent Management Platform

Jednym z ważniejszych z punktu widzenia branży reklamowej efektów RODO jest konieczność uzyskania zgody od użytkownika na emisję profilowanych reklam. Zgoda taka jest udzielana przez osobę konkretnej firmie, np. konkretnemu reklamodawcy. Reklamodawca może współpracować z wieloma wydawcami, u których emituje reklamy. Pojawia się więc konieczność centralnego zarządzania takimi zgodami, a co za tym idzie – technologii, która to umożliwi. Taką właśnie rolę mają pełnić tzw. CMP, czyli Consent Management Platforms. CMP pozwala na przechowywanie zgód oraz wygodne zarządzanie nimi przez użytkownika.

Rynek tego typu narzędzi jest na bardzo wstępnym etapie rozwoju, natomiast można wskazać kilka potencjalnych kategorii:

  • narzędzia komercyjne, udostępniane przez firmy technologiczne, np. Evidon, PactSafe, OneTrust czy Red Point 
  • narzędzia własne wydawców lub reklamodawców (np. Axel)
  • narzędzia firm dostarczających kompleksowe platformy adtech (np. Google)
  • narzędzia niezależne – IAB

W większości powyższych kategorii dostępne jest jedno, najwyżej kilka rozwiązań (Adexchenger wspomina o ośmiu  w ogóle). Najwięksi wydawcy lub grupy podmiotów być może zdecydują się na własne platformy, ale z dużym prawdopodobieństwem rynek zostanie zdominowany przez duopol Google + IAB. Google – ze względu na uniwersalność i pozycję tego dostawcy technologii, IAB – jako niezależny podmiot branżowy.

Rozwiązanie Google jest oparte na “Funding Choices”, czyli narzędziu dla wydawców do wykrywania adblocka i komunikacji z osobami z niego korzystającymi. W obecnej wersji ma umożliwić zarządzanie zgodami na przetwarzanie danych użytkowników. Bardzo poważnym ograniczeniem narzędzia jest możliwość współdzielenia zgód jedynie z 12 innymi podmiotami. Więcej o powodach i działaniu narzędzia – tutaj https://adexchanger.com/online-advertising/googles-gdpr-consent-tool-will-limit-publishers-to-12-ad-tech-vendors/

IAB Europe wraz z IAB Lab Tech stworzyło drugie narzędzie (a właściwie framework) – Transparency & Consent Framework, którego zadaniem jest umożliwienie firmom technologicznym i wydawcom pozyskanie odpowiednich zgód i zarządzanie nimi w ekosystemie. Niestety, ilość firm deklarujących przystąpienie do inicjatywy jest niewielka, na chwilę obecną tylko dwóch wydawców zadeklarowało uczestnictwo o projekcie (Axel Springer oraz Schibsted Media.

Powyższe dwa narzędzia nie współpracują ze sobą, aczkolwiek Google deklaruje chęć takiej współpracy.

Czasu na wybranie i wdrożenie narzędzia jest coraz mniej. Nie pomagają ciągłe niejasności interpretacji zasad RODO. Niebawem opublikowane zostanie stanowisko IAB Polska, które powinno ujednolicić podejście branży do przepisów nadchodzącego rozporządzenia.

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *